Król Azis
Autor: Kornel Makuszyński
nagle, uciekł pewnie, twarz zakrywszy połą płaszcza, aby własnej nie ujrzeć śmierci. I nikt też nie widział, jak król Azis poczołgał się wśród nocy do komnat, siedmkroć razy bardziej przerazimy, niźli był przedtem, śmiertelnie chory od nieznanego lęku, który w nim mieszkał, jak czerw w trumnie.
A kiedy był dzień, stanął przed królem Azisem dowódca wojsk.
Zadrżał, spojrzawszy na twarz królewska, nie miała już bowiem barwy, do niczego niepodobna. To nie była twarz żywego człowieka; już pooraną, jeszcze bardziej poorał ból, tępym rylcem w ludzkiej twarzy ryjący swe nazwisko, żółtą i wyschła jeszcze bardziej wysuszyło nieznane cierpienie, wychodzące na łów nocą.
Król Azis spojrzał na dowódcę tem spojrzeniem, które jedynie przyrównane być może do bezgłośnego pchnięcia sztyletu, godzącego bez pomyłki wprost w serce, więc zadrżał dowódca i dłoń nieporadnie położył na czole, na znak przywitania, ukląkłszy równocześnie na jedno kolano.
Azis nie zdejmował zeń okropnego ciężaru swego spojrzenia, lecz patrzył uporczywie, nie mówiąc słowa, nie poruszywszy ręka, ani brwią, ani
A kiedy był dzień, stanął przed królem Azisem dowódca wojsk.
Zadrżał, spojrzawszy na twarz królewska, nie miała już bowiem barwy, do niczego niepodobna. To nie była twarz żywego człowieka; już pooraną, jeszcze bardziej poorał ból, tępym rylcem w ludzkiej twarzy ryjący swe nazwisko, żółtą i wyschła jeszcze bardziej wysuszyło nieznane cierpienie, wychodzące na łów nocą.
Król Azis spojrzał na dowódcę tem spojrzeniem, które jedynie przyrównane być może do bezgłośnego pchnięcia sztyletu, godzącego bez pomyłki wprost w serce, więc zadrżał dowódca i dłoń nieporadnie położył na czole, na znak przywitania, ukląkłszy równocześnie na jedno kolano.
Azis nie zdejmował zeń okropnego ciężaru swego spojrzenia, lecz patrzył uporczywie, nie mówiąc słowa, nie poruszywszy ręka, ani brwią, ani
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140