Król Azis

Autor: Kornel Makuszyński

troską uśpione morze, bezwolnie uderzył w struny i począł się skarżyć, tak cicho, jak się fale skarżyć zwykły, albo też jak chore dziecko, któremu uczyniono krzywdę.
Oto jest skarga młodzieńca, który jeszcze bezcennych łez liczyć nie umiał:
„Na koralowej wyspie mieszka kochanka moja.
Kiedy ją ujrzą mewy, stojąca na brzegu, lecą, aby ucałować jej usta.
Każda koncha morska śpiewa szumem o niej, a bursztyny żółkną z zawiści, widząc ją nagą wśród fali.
Na koralowej wyspie mieszka kochanka moja.
Co wieczór płynąłem do niej na wątłej łodzi, a śmierć dęła w mój żagiel, albowiem śmierć mieszka na topieli i chwyta łodzie.
Lecz cóż mi była śmierć! T cóż mi była burza!
Na koralowej wyspie mieszka kochanka moja.
Czekała na brzegu, wypatrując oczy, kiedy ku niej płynęła moja łódź.
Całowałem jej oczy, które patrzyły na morze i całowałem jej piersi, które dyszały trwogą.
Na koralowej wyspie mieszka kochanka moja.
Stoi teraz na brzegu i płacze, a któż jej łzy zcałuje z oczu?
Umiera teraz z lęku, a któż jej powie, że


Strony: