Król Azis

Autor: Kornel Makuszyński

jest król Azis i ziemię ma pod nogami. O! jak piorun jest król Azis, który zabija...
„Siedm było królestw na ziemi, a on j e rzucił przed sobą w proch o! król Azis!
„Bóg jest jeden i jeden jest król Azis, bo któż jest mocniejszy na ziemi?
„Chwała! chwała! chwała!
„Niemasz łzy w jego— królestwie, bowiem ją otrze swą ręka, która zabija wroga Oo! Oo!
„Na kogo spojrzy król Azis, ten jest szczęśliwy. „Morze go wielbi i ziemia!
„Któż jest nad króla Azisa, który nie zna lęku. — — —
— Precz! — krzyknął nagle zdławionym głosem król Azis, usłyszawszy okropne słowo.
Głos zamarł w gardle dziewczęcia, a harfy ucichły, jakby w nich pękły złocone serca; niewolnice poczęły przerażone drżącemi palcami uciszać struny, które jeszcze drżały wzruszeniem. Potem się cofnął pokornie tłum, nie śmiać spojrzeć w oczy królewskie.
Król Azis patrzył wciąż przed siebie i dopiero po długiej chwili, kiedy echo harf zamarło gdzieś w ogrodach, powstał z tronu i klasnął w dłonie. Jak cień wysunął się z za węgła niewolnik.
— Gdzie jest


Strony: