Król Azis
Autor: Kornel Makuszyński
Skąd ten lęk i co znaczy?
— Jest znikąd, a znaczy śmierć.
— Śmierć?!
— Więcej niż śmierć. Człowiek, który poczuł bez przyczyny straszliwy lęk, umarł w tejże chwili, chociaż żyć będzie jeszcze długo.
Prawą rękę podniósł w górę i począł mówić mocnym szeptem, jak straszną tajemnicę; wyglądał jak prorok z puszczy, kiedy mówi o piekielnych ogniach.
— Kiedy człowiek doszedł do swojego kresu i kiedy stężała w nim ostatnia kropla krwi, a dusza zziębła w nim, jak owoc bez soków, wtedy nagle przychodzi na człowieka nieznany lęk. Od tej chwili niczego już nie zapragnie, niczego nie umiłuje, niczego nie będzie pożądał, tylko będzie czuł trwogę przed trwogą. I trwogą będzie całe jego życie. Serce w nim ustanie, gdyż jest bez krwi; dusza w nim umrze, bo jest bez pragnień; mózg jego wyschnie, bo jest bez siły. Człowiek ten wszystko w sobie przepalił i wszystko strawił w śmiertelnej nudzie; przestał pożądać, gdyż miał już wszystko; przestał pragnąć, bo wypił puhar do dna; zapomni śmiechu, bo trwoga się nie śmieje; co potem uczyni, będzie z leku, co potem zdziała,
— Jest znikąd, a znaczy śmierć.
— Śmierć?!
— Więcej niż śmierć. Człowiek, który poczuł bez przyczyny straszliwy lęk, umarł w tejże chwili, chociaż żyć będzie jeszcze długo.
Prawą rękę podniósł w górę i począł mówić mocnym szeptem, jak straszną tajemnicę; wyglądał jak prorok z puszczy, kiedy mówi o piekielnych ogniach.
— Kiedy człowiek doszedł do swojego kresu i kiedy stężała w nim ostatnia kropla krwi, a dusza zziębła w nim, jak owoc bez soków, wtedy nagle przychodzi na człowieka nieznany lęk. Od tej chwili niczego już nie zapragnie, niczego nie umiłuje, niczego nie będzie pożądał, tylko będzie czuł trwogę przed trwogą. I trwogą będzie całe jego życie. Serce w nim ustanie, gdyż jest bez krwi; dusza w nim umrze, bo jest bez pragnień; mózg jego wyschnie, bo jest bez siły. Człowiek ten wszystko w sobie przepalił i wszystko strawił w śmiertelnej nudzie; przestał pożądać, gdyż miał już wszystko; przestał pragnąć, bo wypił puhar do dna; zapomni śmiechu, bo trwoga się nie śmieje; co potem uczyni, będzie z leku, co potem zdziała,
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140