Król Azis

Autor: Kornel Makuszyński

krew. Potem człowiek umiera.
Biały paw, śpiący na pobliskiem drzewie, krzyknął przeraźliwie przez sen, tak, że się wzdrygnął król Azis i stary człowiek, który zaczął mówić ciszej:
— Aby objąć szczęście myślą, jak młodzieniec obejmuje ramionami dziewicę, trzebaby, aby wszyscy ludzie, którzy byli, którzy są i którzy będą jeszcze, rojni jak mrówki, złączyli swe drobne, pragnące serca w jedno, tak wielkie jak świat. I trzeba, aby wszystkie serca ludzkie były czyste... Czy to możliwe, królu Azisie? Przeto do skończenia świata, kiedy wyschnie morze i słonce spadnie w przepaść, każdy człowiek będzie tylko pragnął szczęścia i będzie umierał, wypalony pragnieniem jak ognisko. A ostatni na ziemi człowiek, konając, będzie złorzeczył za wszystkich, co byli przed nim...
— Czy wiedza ludzie o tem, o czem mówisz?
— Wiedzą, królu Azisie, tak dobrze jak ty i ja, lecz są chorzy, którzy się łudzą i oszukują siebie i innych, albowiem, gdyby tak nie było, pękłyby z nadmiernego bólu wszystkie serca ludzkie; a ktoby miał serce kamienne, wydarłby je sobie z piersi, aby nie żyć.
— Czy


Strony: