Król Azis

Autor: Kornel Makuszyński

słońce? Za lat tysiąc ukaże się twoja dusza na wysokości przenikliwym oczom tych, co rozkopują groby i widzą rzeczy minione. Wtedy oni powiedzą, jak wielką była dusza króla Azisa!
— Jesteś chytry jak człowiek, który pisze księgi, albo jak śmierdzący szakal, co wyje na chwałę księżyca... Zapytam cię tedy o sprawy, które znać musisz, bowiem jeśli ich me znasz, tedy twoje siwe włosy malowane są farbą, aby cześć zyskać, a nie posiwiały dlatego, żeś trudził myśli.
— Pytaj, wielki królu Azisie!
— Odpowiedz mi, czy jest na świecie człowiek szczęśliwy?
Stary człowiek spojrzał szybko na króla, potem czemprędzej ukrył swoje spojrzenie; wreszcie, wyjąkując z trudem słowa, mówił:
— Myślałem o tera, królu Azisie, przez wszystkie noce mego życia, zanim mnie zmógł sen i poznałem, że niema pośród żyjących takiego, któryby był szczęśliwy. Ujrzałem w moich myślach, że szczęście jest wielkie, jak świat, a serce ludzkie jest małe, jak złoty puhar i nigdy nie obejmie szczęścia, pragnąc go tylko wieczyście. A to pragnienie toczy ludzkie serce jak robak i wypija z niego wszystką


Strony: