Król Azis

Autor: Kornel Makuszyński

Azisie!
— I pamiętasz tyle lat, ile ich nikt nie pamięta ani na morskim brzegu, ani na wyspach?
Stary człowiek wzniósł w górę drżące ręce i powiedział:
— Zapomniałem już liczyć lata, albowiem zacząłem już liczyć godziny.
— Powiadają, że jesteś pełny mądrości, jak ul pełen miodu i że znasz tajemnice, od który siwieją włosy i człowiek umiera. Czy znasz tak tajemnice?
Uśmiechnął się łagodnie stary mędrzec.
— Jeśli od nich umiera człowiek, jakżeby ja je miał znać, stojąc przed tobą żywy, królu Azisi
Król Azis zmarszczył czoło, potem spytał cicho.
— Co wiesz o mojej duszy?
Stary człowiek ważył na ustach słowa, ręce następnie rozłożył bezradnie.
— Nikt nie zbadał głębiny morza, panie mój, ani nikt nie widział oczyma serca ziemi — odrze powoli.
— Mówisz czcze słowa i brzmisz pusto jak tarcza, kiedy w nią miecz mój uderzy. Czy to jest twoja mądrość?
Starzec plecy zgiął w kabłąk i mówił drżącym głosem:
— Królu Azisie! Jakże mam znać twoją duszę kiedy nikt jeszcze spojrzeć w nią nie śmiał, jak w


Strony: