Kartki z kalendarza

Autor: Kornel Makuszyński

pański Tadzik idzie dziś z panem do cyrku, a biedny Jurek zostaje za karę w domu!
Gentleman przymyka jedno oko, potem drugie, po czym zaczyna gwałtownie trzeć czoło, jakby sobie chciał przypomnieć, czy gdzie nie słyszał albo nie czytał o tym,, że mnie niedawno odwieźli do Tworek? Jest tak zdumiony, że nie może wydobyć głosu, z czego ja korzystam mówiąc poważnie:
— Nie umiał historii, ale ja panu ręczę, że jutro nad tym posiedzi pilnie i nauczy się doskonale. Niech mi więc pan uczyni tę małą przyjemność i zabierze Jurka dziś .do cyrku!
— Panie! — mówi miły starszy pan — na miłość boską! Skąd pan... W jaki sposób pan się o tym dowiedział?... To niesłychane!
— W zupełnie prosty sposób. Czy rozmawiał pan kiedy z synami o mnie?
— Często. Czytaliśmy razem Bardzo dziwne bajki. Chłopcy moi znają pana z widzenia, gdyż pan mieszka przy sąsiedniej ulicy.
— Oto i cała tajemnica. Proszę, niech pan przeczyta len list...
Starszy pan wziął drżącą ręką list i długo, długo czytał niewiele jego linijek. Twarz mu się rozjaśniła, a rękę podniósł nagle do oczu.

Strony: