Kartki z kalendarza

Autor: Kornel Makuszyński

wszystkim, ja się cieszę tym, co mi żaki wyprawiają.
Co dzień krzyczy do mnie telefon wesołym głosikiem:
— Proszę pana! proszę pana!
— A co tam?
— Tutaj mówi Halszka...
— Bardzo mi przyjemnie... A któż to jest Halszka?
— Ja jestem z czwartej klasy i chcę panu podziękować.
— A za cóż to panna Halszka chce mi podziękować?
— Bo pan jest paradny!
— U nas dziś na lekcję łaciny przynieśli Bezgrzeszne lata!
— Oj! i co?
— I poprosiliśmy profesora, żeby trochę przeczytać.
— I pozwolił?
— Trochę się krzywił, ale pozwolił. I wie pan co?
— Umieram z ciekawości!
— Czytaliśmy całą godzinę! Strasznie, strasznie panu dziękujemy!
Panie profesorze! Wygranej na loterii panu życzę! Doskonale pan zrobił, że się pan śmiał razem ze śliczną Halszką, z Zosiami i Marysiami.
Telefon dzwoni wesoło i śmiesznie:
— Tutaj mówi Leszek!
— A jaki Leszek?
— Leszek! Ja mieszkam na Mokotowskiej.
— Śliczna ulica! Czym mogę służyć Leszkowi?
— Aby było


Strony: