Kartki z kalendarza

Autor: Kornel Makuszyński

przyłożona do jej serca, dałaby mu siły na sto siedem lat. Z takich listów można się dowiedzieć radosnej nowiny, że na tym mniej złym, a więcej nieszczęśliwym świecie tuła się gdzieś po zakamarkach wiele, wiele dobrych ludzi.
Przejrzyjmy jednak te listy nie tak jasne i świecące w ciemności, lecz nieco mroczne i kolące. Jest ich równo tyle może, co tamtych. Zbyt dobrze byłoby na świecie... Zbyt idyllicznie. Nie samą rzewnością żyje człowiek ani też samym słodkim chlebem. Czasem trzeba zjeść i zakalec.
Najliczniejszy jest dział listów napastliwych. Epistoły, nastroszone jak jeże, są zazwyczaj echem pisania w gazecie. Najniewinniejszy żart wywraca z kimś wątrobę. Potomkowie Lecha nie mają poczucia humoru, nie chcą się uśmiechać, nie chcą uznać za prawdę wybornej recepty O.Wilde’a, że: „Zbyt ważną rzeczą jest życie, aby o nim mówić poważnie”. Wszystko biorą dosłownie, nie umieją przewiercić spojrzeniem czarności chmury, za którą kwitnie słońce. Wszystko ma pływać w brunatnym sosie. Polak ma być smutny, mieć owiązane kraciastą chustą zęby i wyć unisono. Napisz takiemu chmurnemu Sarmacie


Strony: