Kartki z kalendarza

Autor: Kornel Makuszyński

zbiorowo, potężne epistoły. Wtedy odnoszę wrażenie, że to rozćwierkane wróble pukają do moich okien. O czym pisze Młoda Polska? A któż by zdołał o tym opowiedzieć? O wszystkim i o jeszcze kilku sprawach. Zawsze proszą o jakieś nowe bzdurstwo rymowane i kolorowe, o jakąś nową książeczkę „do pęknięcia ze śmiechu”, ale że wyborna do pogadania zdarza się okazja, więc wiem od razu, który berbeć ma psa, a który kota, kto komu uczynił „pakość” i nabił guza, co się właśnie wyprawia w szkole, albo niesłychaną w stu egzemplarzach otrzymuję wiadomość, kiedy rozpoczynają się święta.
Wiem o wszystkim, co się odbywa w zaczarowanym dziecięcym świecie, bo przede mną nie ma tajemnic. Ja jestem „swój”, ananas z tego samego ogrodu. To najwspanialsi korespondenci — te śmieszne kreatury. Strasznie lubią pisać i przysyłać fotografie, oczywiście na zamianę. Posiadam niebywały zbiór ślicznych gęb z psami, kotami, konikami i królikami.
A starsi przedziwne piszą lista. Nieraz — znowu rękę do przysięgi podniosłem! — czyta się je zamglonym spojrzeniem. Piszą nędze, biedy, smutki, melancholie, gorycze,


Strony: