Kartki z kalendarza

Autor: Kornel Makuszyński

dóbr doczesnych. Szanowni korespondenci znają na szczęście jadowitą cytatę ze Słowackiego: „Kto tam odejmie co, ten będzie mądry!” — Zdarzają się jednak i takie epistoły do chudopachołków, zdarzają... Wtedy dobrotliwy polski pisarz wyjmuje skwapliwie książeczkę czekową i przez umyślnego gońca posyła bratu rodakowi czek (w funtach angielskich) i wiązankę róż.
O czymże to piszą mili ludzie do swoich śpiewaków?
Czasem dzielny rymopis może o sobie rzec zuchwale, jak Gösta Berling, i że jest: „panem tysiąca pocałunków i trzynastu tysięcy listów miłosnych”. Eheu! Zdarza się to jeszcze jedynie promienistym młodzianom, co mają włosy faliste jak ogon natolskiej klaczy, jakąś potworną ilość śnieżystych zębów i aksamitne spojrzenie. Mało takich niezrównanych Apollinów znam wśród piszącej braci. Więcej wśród nich jest takich, co już tylko „sercem gryzą”, zęby posiawszy po świecie, a uwłosienia nie starczyłoby na pędzelek. Zresztą od Tetmajerowskiej epoki, pięknie rozmarzonej i mierzącej czas nie godzinami, lecz rytmem wiersza, wiele różanej upłynęło wody. Wtedy było ładniej, bardziej


Strony: