Kartki z kalendarza

Autor: Kornel Makuszyński

Błogosławieni, którzy wierzą w to, co napisze taki Zagłoba.
Aleśmy łgali, ha! Aż miło wspomnieć... Ja raz wymyśliłem potworną bujdę do wielkanocnego numeru gazety, że Beduini malują podczas świąt wielkanocnych strusie jajka, jako pisanki, co świadczy o tym, że się wśród nich tuła kult chrześcijański. Redaktor mnie nie zastrzelił, bo uwierzył, czytelnicy dowiedzieli się o tym z miłym zdumieniem. Na czytelników zresztą mało liczyłem, bo w okresie świąt prawie wszyscy byli zalani. Ale tę ponurą, łajdacką, oszalałą wiadomość przedrukowały inne pisma, a po roku ukradła z innej gazety notatkę tę... moja własna gazeta, w której przeczytałem ją z okrzykiem przerażenia. Na moje dobro muszę wyznać, że zaraz poszedłem do spowiedzi. Wątpię jednak, aby mi niebo przebaczyło wszystkie zbrodnie; trzeba by morza dobroci, oceanu dobroci. Zawodowy, dyplomowany wariat, taki ze złotym medalem, nie mógłby wymyśleć w ciągu całej swojej kariery drobnej części tych łajdactw koszmarnych, które ja wymyśliłem po pięć groszy od wiersza. Na dobrą sprawę czytelnicy powinni byli zastrzelić mnie z miejsca.
W młodych


Strony: