Kartki z kalendarza

Autor: Kornel Makuszyński

za owych czasów mieć więcej czasu, bo go starczyło na wszystko — i na rozum, i na głupstwo, na sprawy piękne i na pożyteczne. Pewnie, pewnie... Nie mieliśmy poza sobą strasznej wojny, nie mieliśmy potarganych nerwów i wielu ciężkich rzeczy. Nie znaliśmy też tej bezsennej niepewności dnia dzisiejszego. Nikt się nie spieszył. Gazeta była rzadkością, a wieść z krańca świata, przeskakująca dziś otchłanie, wędrowała na kulawym koniu, a na telegraficznych drutach tyle siadywało jaskółek, że wiadomość przebrnąć nie mogła.
Należy być sprawiedliwym i raczej obciążyć trzeba własną lekkomyślną młodość, niż rozprawiać się z tą mądrą młodością, którą niezupełnie rozumiemy. Bo nasza młodość, ta jeszcze romantyczna, gadająca ślicznymi wierszami, bladosmętna i odurzona Sienkiewiczem, i ta nowa młodość, bystra, szybka, gadająca rytmem motoru, niecierpliwa, dojrzewająca sztucznie w ogniu miliona woltów i odurzona zapachem wolności — oddzielone są od siebie nie odległością lat trzydziestu, lecz chyba lat trzystu.
Dzisiaj każdy dzień jest rokiem. Za naszych czasów dzień był spokojną godzina


Strony: