Kartki z kalendarza

Autor: Kornel Makuszyński

zdanie kilku starszych dżentelmenów, wcale rozsądnych, gotowych do przysięgi, że wspomnienie tej matury jest wspomnieniem rozkosznym. Ha! Wszystko jest możliwe, możliwe jest przeto, że to złudzenie wielkiej oddali i dość łatwa do pojęcia prawda, że ząb, wyrwany przed trzydziestu laty, już nie boli. Może jest to owoc odwiecznego szachrajstwa, które twierdzi, że „za naszych czasów” wszystko zawsze było lepsze i piękniejsze, i mądrzejsze, chociaż — jak to bystrze zauważył Macko z Bogdańca — i „drzewiej też bywał poniektóry głupi”. Może mniemanie to jest jednym z czarodziejstw wspomnienia; w zorzy młodości wszystko wydaje się różowe, a my w tej chwili — stare konie — jesteśmy młodzi, och, jak młodzi! Ponieważ pamiętamy wybornie Horacego, powtarzamy sobie: Nunc est bibendum, nunc ped e libero itd.
Rzecz dziwna, jak wielką ilość horacjuszowych wierszy pamięta każdy ze starszych dżentelmenów... Widać z tego, że można było biegać, tłuc się, gimnastykować, pływać. rzucać kamieniem — jak sam Heliasz kulą, wspinać się na drzewa jak wyborna małpa, a jednak czytać tych śmiesznych poetów. Czas musiał


Strony: