Dziewięć kochanek kawalera Dorna

Autor: Kornel Makuszyński

jak na łyżwach i dlatego się tak często zatacza, bo mu ślisko. Smutek Polaka jest tak gorący, że go musi oziębić wódką, smutek innych narodów jest zimny, więc go podlewają winem. My jednak mamy tę niezaprzeczoną wyższość nad każdym narodem świata, że potrafimy pić wszystko. Pod tym względem mamy genialne zdolności. Gdyby Hiszpan wypił butelkę czystej, umarłby w mękach, a Polaka podnieci to tylko do wypicia hiszpańskiego wina. Mocny naród i ochoczy do wypicia. Trzeba bowiem umieć pić. Widok pijanego na wesoło Polaka jest krzepiący. Co za siła, panie drogi, jaka wytrzymałość i jaka otwartość! Anglik pije jak rzezimieszek, po kryjomu, nieładnie. Z tego powodu mam dla tego narodu uczciwą pogardę. Francuz pije prześlicznie, Niemiec brzydko. Jak mogło piwo zwyciężyć wspaniałą, i bohaterską moc wina? To śmieszne. Zaczyna mnie też martwić nie na żarty powolne przywykanie Francuzów do piwa. Och, to są niedobre i niebezpieczne rzeczy! Myślę o napisaniu odezwy publicznej do Francuzów, aby pili tylko wino, a piwo będzie obłożone narodową klątwą. W ręce pańskie!
- Dziękuję! Ten koniak jest rodem z piekła.
- Z piekła? Niech pan nie myśli, że wszystko, co jest rodem z piekła, jest złe. Wyjąwszy oczywiście kobiety. Myślę jednak, że i piekło samo tego nie chciało, co w imieniu jego potrafi uczynić kobieta. Ha!
- Czyż nie ma kobiet niebiańskich?
- Są, oczywiście, że są. Ileż razy diabeł przybiera postać anioła! Jest to jeden z najstarszych i najbardziej banalnych podstępów piekielnych. A propos piekła: moja żona kłania się panu, bo już odchodzi. Pan pozwoli, że poproszę ją o urlop i pożegnam ją w pańskim imieniu.
- Gdzie państwo mieszkają?

Strony: