Dziewięć kochanek kawalera Dorna
Autor: Kornel Makuszyński
jakieś dawniejsze zobowiązania, baronowa bowiem była stałym gościem wykwintnego lokalu. Wreszcie maître rozłożył bezradnie ręce.
Dorn zauważył, że mu tej kobiety zazdroszczono, bo go odprowadzały setki spojrzeń.
- Należy mi się cokolwiek satysfakcji - pomyślał, ujmując ją za pulchne ramię, kiedy ją wsadzał do automobilu.
Wtem coś brzęknęło upadłszy na bruk, coś, co wypadło z jej gronostajowego zarękawka. Dorn się pochylił, myśląc, że to zegarek lub bransoletka, baronowa miała zresztą na sobie mnóstwo pierwszorzędnej biżuterii - i podniósł srebrną łyżkę stołową z firmą restauracji.
Zamieniony w znak zapytania, uśmiechnięty wesoło, ważył ją na dłoni.
- Ach! - zawołała baronowa - czułam, że mi coś wpadło do zarękawka. Niech pan zawoła boya i niech on to odniesie.
Tak ją ubawiła ta łyżka, że śmiała się jak szalona, wobec czego, choć to nie było racją dość głęboką. Dorn obiecał jej kupić pierścionek ze szmaragdem.
Kiedy weszli do magazynu i Dorn zażądał pokazania pierścionków, jubiler się skrzywił i spojrzał spod okularów na baronową. Pokazał wreszcie pudełko z pierścionkami, które zaczęto oglądać. Dorn zapalił papierosa i czekał na jej decyzję. W tej chwili weszła do sklepu skromnie ubrana dama, porozumiała się spojrzeniem z jubilerem i usiadła na krzesełku. Kiedy baronowa wybrała pierścionek, i Dorn sięgnął do pugilaresu, szybko odbyła się następująca scena: skromnie ubrana pani powstała nagle i zapytała jubilera krótko:
- Ilu brak?
- Trzech z brylantami.
Wtedy dama błyskawicznie przetrząsnęła torebkę baronowej i zarękawek, po czym położyła na stole dwa pierścionki.
Dorn zauważył, że mu tej kobiety zazdroszczono, bo go odprowadzały setki spojrzeń.
- Należy mi się cokolwiek satysfakcji - pomyślał, ujmując ją za pulchne ramię, kiedy ją wsadzał do automobilu.
Wtem coś brzęknęło upadłszy na bruk, coś, co wypadło z jej gronostajowego zarękawka. Dorn się pochylił, myśląc, że to zegarek lub bransoletka, baronowa miała zresztą na sobie mnóstwo pierwszorzędnej biżuterii - i podniósł srebrną łyżkę stołową z firmą restauracji.
Zamieniony w znak zapytania, uśmiechnięty wesoło, ważył ją na dłoni.
- Ach! - zawołała baronowa - czułam, że mi coś wpadło do zarękawka. Niech pan zawoła boya i niech on to odniesie.
Tak ją ubawiła ta łyżka, że śmiała się jak szalona, wobec czego, choć to nie było racją dość głęboką. Dorn obiecał jej kupić pierścionek ze szmaragdem.
Kiedy weszli do magazynu i Dorn zażądał pokazania pierścionków, jubiler się skrzywił i spojrzał spod okularów na baronową. Pokazał wreszcie pudełko z pierścionkami, które zaczęto oglądać. Dorn zapalił papierosa i czekał na jej decyzję. W tej chwili weszła do sklepu skromnie ubrana dama, porozumiała się spojrzeniem z jubilerem i usiadła na krzesełku. Kiedy baronowa wybrała pierścionek, i Dorn sięgnął do pugilaresu, szybko odbyła się następująca scena: skromnie ubrana pani powstała nagle i zapytała jubilera krótko:
- Ilu brak?
- Trzech z brylantami.
Wtedy dama błyskawicznie przetrząsnęła torebkę baronowej i zarękawek, po czym położyła na stole dwa pierścionki.
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- 210
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255