Dziewięć kochanek kawalera Dorna
Autor: Kornel Makuszyński
człowiekowi, który dziwnie mierzy, wydać się może, że zbyt daleko jest od rąk do ust. Jest to odległość śmiesznie mała, bo w ogóle ciało pięknej i młodej kobiety ma tę dziwną właściwość, że burzy wszelkie pojęcia o odległościach. Sam nie wiesz, kiedy i jak... A ona tym bardziej...
Dziewczyna była odurzona; wielki pan i przyjemny chłopiec całował jej ręce, usta i włosy. I choć furia jego zawładnęła tylko górną częścią jej młodego ciała, w całym ciele poczuła dreszcz, który ją obierał z sił. Pieszczota Dorna wydała jej się niesłychanie, niebotycznie... wielkopańska. To ją przede wszystkim napełniło szczęściem.
- Nareszcie coś takiego, jak latająca nerka, przyniosło mi szczęście! - myślał w nocy Dorn. Wypił wszystko wino i patrzył na świat, jak człowiek, który otworzył oczy po odcięciu go od szubienicy.
Nazajutrz mama jeszcze leżała i Dorn całował znowu. A choć pijany był szczęściem, nie zaniedbał ostrożności; chytry jak wąż, wpełzał wszędzie, badał wszystko; człowiek, który kupuje konia od znanego oszusta, tak go nie bada pilnie, jak Dorn badał tę miłą dziewczynę. Prawda nie mogła być prawdziwsza. Była to prawda tym milsza, że choć nie naga, całowała jak bachantka. Ta dziewczyna gorzała jak smolna pochodnia, toteż biła od niej łuna i bardzo Dornowi było gorąco.
- Nareszcie - jestem u celu. Znalazłem! Znalazłem! - wolał jak Archimedes i tak się zaśmiał bezczelnie w pysk nieszczęsnemu losowi swojemu, że los, ogon pod siebie wziąwszy, chyłkiem, cicho skowycząc, odszedł we wstydzie.
I tym się bardzo nie martwił, że latającej nerce mamy znudziło się wreszcie latanie i dała spokój frywolnej zabawie. Kochankowie,
Dziewczyna była odurzona; wielki pan i przyjemny chłopiec całował jej ręce, usta i włosy. I choć furia jego zawładnęła tylko górną częścią jej młodego ciała, w całym ciele poczuła dreszcz, który ją obierał z sił. Pieszczota Dorna wydała jej się niesłychanie, niebotycznie... wielkopańska. To ją przede wszystkim napełniło szczęściem.
- Nareszcie coś takiego, jak latająca nerka, przyniosło mi szczęście! - myślał w nocy Dorn. Wypił wszystko wino i patrzył na świat, jak człowiek, który otworzył oczy po odcięciu go od szubienicy.
Nazajutrz mama jeszcze leżała i Dorn całował znowu. A choć pijany był szczęściem, nie zaniedbał ostrożności; chytry jak wąż, wpełzał wszędzie, badał wszystko; człowiek, który kupuje konia od znanego oszusta, tak go nie bada pilnie, jak Dorn badał tę miłą dziewczynę. Prawda nie mogła być prawdziwsza. Była to prawda tym milsza, że choć nie naga, całowała jak bachantka. Ta dziewczyna gorzała jak smolna pochodnia, toteż biła od niej łuna i bardzo Dornowi było gorąco.
- Nareszcie - jestem u celu. Znalazłem! Znalazłem! - wolał jak Archimedes i tak się zaśmiał bezczelnie w pysk nieszczęsnemu losowi swojemu, że los, ogon pod siebie wziąwszy, chyłkiem, cicho skowycząc, odszedł we wstydzie.
I tym się bardzo nie martwił, że latającej nerce mamy znudziło się wreszcie latanie i dała spokój frywolnej zabawie. Kochankowie,
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- 210
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255