Dusze z papieru

Autor: Kornel Makuszyński

betlejemską ł rozpoczynają się drzeć na temat: Nowy Rok bieży, w jasełkach leży.,. — aby była groza, której zupełnie nie było, bo była chwila straszliwie melodramatyczna.
I aż szkoda doskonałej sceny, która po szła na marne, bo cały tragizm wypłoszyły te cztery chórzystki. I po co w tej chwili, »ta chata rozśpiewana, grająca muzyką w noc ciemną«? Łatwy i banalny efekt, Szukiewicza niegodny.
W rezultacie autor zadziwia śmiałością w ujęciu tematu, chociaż go siły opuszczały po drodze, kiedy się zabłąkał w gąszczu drobiazgów. Dał w sztuce swojej obok figur nieszczęsnych, kilka postaci doskonałego rysunku. Chłop bigot, zdala podobny do hauptmanowskiej figury w tym stylu z »Róży Berndt« jest kapitalny; chytra, złośliwa, rozwydrzona Wenus z zapłotków jest figurą przepyszną.
Władysław J. Zalewski
»Moloch«, cztery epizody z życia,

Powiedział Przybyszewski aforyzm o miłości: »Miłość to jest stryczek, na którym szatan ciągnie duszę do piekła«. I pokazał, że jego miłość kopie zawsze grób tej duszy, w której się zrodziła. Ellen Key usiłuje skutecznie walczyć z tymi, co sądzą, »że podczas gdy Bóg po raju przechadzki odbywał, szatan się po pustyni przechadzał i wynalazł miłość!...«
Autor »Molocha« powiedział w czterech swoich epizodach: »Miłość, to jest Moloch, który dusze pożera«, i chciał to udowodnić, aby módz stanąć w rzędzie z tymi, którzy rodowód miłości wywodzą z piekła, plując równocześnie prosto w twarz rozśpiewanym wiosennym trubadurom miłosnym. Tę ostatnią demonstracyę chciał zrobić śmiało, bez ogródek, »nowożytnie« i zamajaczył mu się z daleka, bardzo z daleka Wedekind, mistrzowski »pogromca ludzkich bydląt« i jego zuchwała metoda.
Usymbolizowana w niszczącą potęgę, wyglądająca ze skóry okropnego symbolu krwawemi oczyma ukazuje się ta miłość, ten niespożyty


Strony: