Bezgrzeszne lata
Autor: Kornel Makuszyński
A kiedy Butterfly pokazuje Pinkertonowi swoje rodzinne pamiątki, dialog, pełen słodyczy, brzmi tak:
A te figurki? Cóż się z nimi stanie?
To dusze moich przodków!
— Ach, uszanowanie!
Do tej szkoły szczytnej i niezmiernie oryginalnej wtargnęło w owych czasach kilku zirytowanych poetów, wśród nich, niesłusznie zapomniany poeta pierwszorzędny, Aureli Urbański, który przekładał teksty do Offenbacha i innych operetek, godnych ludzkiego przekładu i poetyckiego języka. Zrobiło się trochę lepiej, ale nie bardzo, bo tamtych zwariowanych tłumaczeń było więcej. Podziw dziś we mnie to jedno tylko budzi, jak człowiek, słuchając po dwadzieścia razy tych bredni, nie dostał jednak kołowacizny i zachował ludzki sposób wyrażania się. Pewnie dlatego, że zwracaliśmy uwagę, weseli psotnicy, przede wszystkim na humor i biegliśmy za nim, nie zwracając uwagi na resztę.
Operetkę lubiliśmy bardzo dlatego także, że nie wolno było na nią chodzić i żak, przyłapany w teatrze, byłby wylany ze szkoły. Obchodziło to właściwie tylko księdza, co wielkim nie było niebezpieczeństwem, mało to bowiem było prawdopodobne, aby świątobliwy człowiek łaził na galerię na operetkowe przedstawienia, aby wyłapywać zgubione dusze. Były to zaś czasy, kiedy szczytem rozwiązłości była Piękna Helena. O tej ślicznej operetce krążyły legendy; poczciwe białogłowy opowiadały sobie na ucho, czyniąc znak krzyża, że aktorka grająca Helenę podobno na jeden moment pokazuje — piersi. O, poczciwe białogłowy, o czasy wy poczciwe! Z rozczuleniem wspominam sobie te chwile piekielnego zgorszenia, kiedy dziś widzę, jak na scenie pokazują ci nie tylko wszystkie piersi, ale i co się da.
Na roześmiane nasze bractwo z galerii padł jednego wieczora cień.
Mieliśmy w operetce swoich ulubieńców, więc przede wszystkim pierwszego komika, który urządzał
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145